Kultura4 min czytania
Amfiteatr w Stargardzie i Juwenalia Szczecin — jak graliśmy

Strona dostała właśnie archiwum koncertów, więc korzystamy z okazji i opisujemy dwa, które zmieniły nam skalę myślenia o tym, co robimy: amfiteatr w Stargardzie w 2024 i Juwenalia Szczecin w 2026. Oba są udokumentowane — datami, zdjęciami i relacjami, których nie pisaliśmy sami.
Stargard, 20 lipca 2024 — amfiteatr i Kubańczyk
W sobotę 20 lipca 2024 zagraliśmy w amfiteatrze w Stargardzie na jednej scenie z Kubańczykiem. Stargardzkie Centrum Kultury naliczyło tego dnia na terenie amfiteatru około pięciu tysięcy osób. Nie jest to liczba, którą sobie dopisaliśmy — podał ją portal chojna24.pl w relacji z wydarzenia.
Zdjęcia, które mamy z tego dnia, są z przedziału 21:06–21:26. Amfiteatr, zapadający zmierzch, nasze ekrany z logo i tłum, którego z poziomu sceny nie widać do końca. Do tego momentu graliśmy głównie tam, gdzie ludzie przychodzili konkretnie po nas. W Stargardzie po raz pierwszy większość publiczności słyszała nas pierwszy raz w życiu.
Osiem zdjęć z tego wieczoru, w kolejności, w jakiej powstały. Stargard 2024
Juwenalia Szczecin 2026 — rapowy piątek na Łasztowni
Juwenalia Szczecin 2026 zajęły Łasztownię na trzy dni, od 21 do 23 maja. Piątek 22 maja był w całości rapowy — tego samego dnia na juwenaliowych scenach grali Kizo, Żabson, Hubert i Kaz Bałagane. My też.
Na zdjęciach z tego dnia widać coś, czego nie widać na żadnej sesji zdjęciowej: skalę. Tłum sięgający po zabudowę Szczecina w tle, pochmurne niebo i ktoś z ekipy odwrócony plecami do obiektywu, w koszulce z naszym logo. To jest różnica między marką, która wynajmuje modela, a marką, która ubiera samą siebie i idzie z tym na scenę.
Zdjęcia z Łasztowni i szczegóły wydarzenia. Juwenalia Szczecin 2026
Dlaczego piszemy o koncertach na stronie sklepu
Bo kolejność u nas jest odwrotna, niż zwykle bywa. Najpierw był rap — AVENEW zaczęło się w 2021 roku jako kolektyw, a ubrania przyszły później, z prostej potrzeby: chcieliśmy mieć na scenie coś swojego. Dopiero potem okazało się, że ludzie pytają, skąd to wziąć.
Dlatego nie udajemy, że jesteśmy siecią odzieżową. Kolekcje są limitowane, zdjęcia z własnych sesji, a rzeczy, które sprzedajemy, są tymi samymi, w których stoimy przed pięcioma tysiącami ludzi. Koncerty to najuczciwszy dowód, jaki możemy pokazać — i jedyny, którego nikt inny nie ma.
Te same rzeczy, w których gramy, są w katalogu. Zobacz katalog

